Menu

Zagadka złotego pociągu wciąż nieodkryta

29 kwietnia 2017 - Złoty pociąg
Zagadka złotego pociągu wciąż nieodkryta

Złoty pociąg jest od pewnego czasu znów bardzo popularny wśród poszukiwaczy skarbów, historyków i oczywiście turystów, którzy zachęceni legendą przyjeżdżają w okolice Wałbrzycha. Jest wiele teorii, które mówią o tym, co mogło stać się ze słynnym pociągiem, czemu wciąż go nie odkryto. Według wielu historyków złoty pociąg naprawdę istnieje, jest tylko jedno zastrzeżenie dotyczące jego zawartości. Według wielu osób, które interesują się tą słynną już legendą złoty pociąg może być wypełniony pociskami z okresu II wojny światowej, a to już nie jest taką dużą rewelacją jak wagony wypełnione złotem i innymi kosztownościami. Skąd jednak wzięła się legenda złotego pociągu? Kto wpada na pomysł, aby go odszukać? Złoty pociąg jest znany już od czasów wojny, według legendy i zapisków w jego skąd miało wchodzić 12 wagonów. Każda wagon przewoził kosztowności. Złoto w sztabkach, biżuteria, dzieła sztuki skradzione w Polsce i w Rosji, perły, diamenty, a nawet słynna i także legendarna bursztynowa komnata. Wszystkie te kosztowności zostały zapakowane i zabezpieczone przez Niemców, którzy chcieli uchronić je przed nadciągającą Armią Czerwoną w 1944 roku. Wiadomo już było, że III Rzesza nie wygra wojny

Gdzie może być złoty pociąg?

Celem podróży miał być Wałbrzych, pociąg wyruszył według planu z Wrocławia i kierował się właśnie w kierunku tego miasta. Nigdy jednak nie dotarł na miejsce, a przynajmniej nic nie wiadomo na ten temat. Według legend pociąg miał być następnie ukryty w okolicach Gór Sowich lub też w niedokończonym kompleksie Riese składającym się z sieci podziemnych tuneli pośpiesznie budowanych przez nazistów pod koniec II wojny światowej, tak aby utworzyć z nich bezpieczne schronienie dla samego Adolfa Hitlera. Głównym miejscem, gdzie poszukiwano złoty pociąg stała się Góra Sobierz i okolice Zamku Książ. Złoty pociąg do dzisiaj wzbudza wiele emocji u ludzi, jest w końcu czymś nieodkrytym, a wzmianki o jego istnieniu naprawdę potwierdzone. Można się więc spodziewać, że poszukiwacze i historycy nie powiedzieli w tej kwestii ostatniego słowa.